W Mochach, niewielkiej miejscowości w gminie Przemęt, odbyły się sołeckie wykopki – wydarzenie, które na stałe wpisało się w lokalny kalendarz po dożynkach. Wzięły w nich udział dzieci, które pod okiem sołtysa Bogusława Tomiaka zbierały ziemniaki z pola.
Pogoda tego dnia dopisała, choć intensywne słońce dawało się we znaki młodym uczestnikom. Mimo to z zapałem przystąpili do pracy, ucząc się przy tym, jak wyglądały dawniej jesienne prace polowe. Po zakończeniu zbiorów na dzieci czekał poczęstunek przygotowany przez panie z Rady Sołeckiej. Na stole znalazły się kiełbaski pieczone nad ogniskiem, pyr z gzikiem, placek drożdżowy oraz kawa zbożowa.
Wspólny posiłek dodał energii, którą dzieci wykorzystały na zabawy na świeżym powietrzu, w tym wspinaczkę na ustawione na polu baloty. Atmosfera była radosna, a dobre humory nie opuszczały nikogo przez całe spotkanie. Choć uczestnicy wracali do domów zmęczeni i ubrudzeni, żegnali się z żalem.
Sołeckie wykopki to nie tylko okazja do zabawy, ale także praktyczna lekcja lokalnej tradycji i życia na wsi. W czasach, gdy coraz mniej dzieci ma bezpośredni kontakt z rolnictwem, takie inicjatywy nabierają szczególnego znaczenia. Uczą szacunku do ciężkiej pracy i pozwalają zrozumieć, skąd pochodzi jedzenie na naszych stołach.
Warto dodać, że podobne wydarzenia organizowane są w wielu wsiach w Wielkopolsce, co świadczy o żywotności wiejskich tradycji i chęci przekazywania ich kolejnym pokoleniom.
Źródło: Przemęt – Gmina Przemęt
Fot. Pexels / Simon Reza

