W Mochach, niewielkiej miejscowości w gminie Przemęt, kultywowanie wiejskich obyczajów wciąż pozostaje żywe. Po sierpniowych dożynkach mieszkańcy postanowili przypomnieć sobie kolejny zwyczaj związany z jesiennym rytmem prac na roli. Właśnie dlatego we wtorek 8 września zorganizowano sołeckie wykopki, w których wzięły udział dzieci.
Gospodarzem przedsięwzięcia był sołtys Bogusław Tomiak, który udostępnił na ten cel swoje pole. Jak podkreślają organizatorzy, chodziło nie tylko o wspólną zabawę, ale przede wszystkim o przybliżenie najmłodszym specyfiki dawnych jesiennych zajęć. Zbieranie ziemniaków okazało się nie lada wyzwaniem – tego dnia słońce mocno dawało się we znaki, a praca w polu wymagała sporego wysiłku. Mimo to dzieci z zapałem przystąpiły do kopania i zbierania bulw.
Poczęstunek i wspólna zabawa
Po zakończeniu najważniejszej części prac na uczestników czekał poczęstunek przygotowany przez panie z Rady Sołeckiej. W menu znalazły się między innymi kiełbaski pieczone nad ogniskiem, pyr z gzikiem, placek drożdżowy oraz kawa zbożowa. Wspólny posiłek dodał dzieciom energii, którą mogły następnie wykorzystać podczas zabaw na świeżym powietrzu. Dużą atrakcją okazało się zdobywanie balotów ustawionych na polu.
Przez całe spotkanie dopisywały dobre humory. Choć uczestnicy wracali do domów zmęczeni i ubrudzeni, opuszczali miejsce z wyraźnym żalem. Sołeckie wykopki stały się nie tylko okazją do integracji, ale również ciekawą lekcją lokalnej tradycji i codziennego życia na wsi.
„Tego typu inicjatywy pokazują, że tradycja może być przekazywana najmłodszym w atrakcyjny sposób” – podkreślają organizatorzy.
Warto dodać, że podobne wydarzenia odbywają się w wielu gminach Wielkopolski, wpisując się w szerszy nurt edukacji regionalnej i promowania dziedzictwa wiejskiego. Dla dzieci z Moch była to z pewnością niezapomniana lekcja historii i pracy na roli.
Źródło: Gmina Przemęt
Fot. Pexels / Simon Reza

